FAFIK 2007 - "To już 9 lat"

29 kwietnia 2007 r.

18 i 19 kwietnia w naszej szkole już po raz 9 odbył się Szkolny Przegląd Form Kabaretowych FAFIK 2007. Organizatorami tego wielkiego i pracochłonnego przedsięwzięcia był Samorząd Szkolny- Mateusz Tischner i (niżej podpisana) Edyta Krawczyk przy współpracy z kabaretem Ergo, Miejskim Ośrodkiem Kultury (MOK) oraz Gazetą Krakowską i Dziennikiem Polskim. Ławę jury zasiedli: Andrzej Józefowski (przewodniczący), Olga Bolanowska, Iwona Kamieńska, Witold Szymański, Piotr Gryźlak. Już same nazwiska pokazują jak bardzo fachowej krytyce poddane zostały kabarety. Piszę "krytyce" i mam na myśli życzliwą i pozytywną ocenę, która pomogła i udoskonaliła występy kandydatów do nagrody Grand Pirx, czyli Zielonej Gęsi.

Zgodnie z dziewięcioletnią tradycją FAFIK trwa dwa dni. Pierwszy dzień są to eliminacje w auli naszej szkoły, zaś drugi dzień to koncert finałowy, który odbył się w MOKu. W tym roku do eliminacji przystąpiło 13 kabaretów (w tym studenci PWSZ, uczniowie V LO oraz Szkoły Podstawowej nr 8). "Bilet" do kolejnej części otrzymało 9 zespołów: "Aczkolwiek", "Drzazga", "Pod Fundamentem", "Formacja Kotlet", "Filmowcy", "Toj Toj", "Hackenbery", "Sru and Frędzle" oraz Karolina Ziółko. Warto także wspomnieć o prowadzących, ponieważ FAFIK to nie tylko kabarety, ale także konferansjerka, która w tym roku w wykonaniu Nikoli Kowalczyk, Oli Krzyżak, Maćka Brdeja, Wojtka Rakoczego i Michała Pazgana była fantastyczna. Każda przerwa między jednym a drugim występem była zapełniona żartami i skeczami prowadzących.

Podczas rozmowy z mediami zapytano nas o poziom tegorocznego FAFIKA. Odpowiedziałam, że jest on bardzo wysoki i na pewno wyjątkowy. Każda bowiem edycja jest inna i każda przez to lepsza. Powodem do śmiechu może być wszystko, jednak "nasze kabarety" udowodniły, że śmiech może być formą przekazu "treści wyższych". Kto nie widział niech uwierzy na słowo, że działo się oj, działo. Emocje sięgały zenitu przy ogłoszeniu zwycięzców, a może raczej laureatów, bo dla mnie każdy z wyżej wymienionych kabaretów był zwycięski. Jednak "słowo się rzekło" i przedstawiam szanownych triumfatorów (czyli kto i co):

Grand Prix, czyli Zieloną Gęś oraz występ z kabaretem Ergo otrzymał kabaret
"Aczkolwiek"
Nagrodę Publiczności, czyli dwie żółte kaczki oraz worek cukierków otrzymał kabaret
"Drzazga"
Nagrodę Samorządu Szkolnego, czyli złote płetwy oraz worek cukierków otrzymał kabaret
"Drzazga"
Literacki Smakosz
Łukasz Chmielak (kabaret "Toj Toj")
Duuużo Wdzięku
kabaret "Sru and Frędzle"
Wazeliniarstwo Galaktyczne
"Formacja Kotlet"
Diabeł Wcielony
Szymon Ćwik (kabaret "Hackenbery")
Odmienność (nie tylko artystyczną)
Jacek Chronowski (kabaret "Toj Toj")

Jak widać nagród rozdano od groma, co świadczy o zacnym poziomie festiwalu. Moje "literackie" sumienie zmusza mnie to wymienienia jeszcze jednej nagrody, która przypadła prowadzącemu, Maćkowi Brdejowi, za "powalający sposób podawania newsów". Otóż przed występem kabaretu "2x3" wbiegł na scenę i na całe gardło krzyknął: "Polska organizatorem mistrzostw w piłce nożnej Euro 2012!!!" Proszę sobie wyobrazić (kto tego nie słyszał, niech żałuje) jak sala zawrzała na tę wiadomość. To było niesamowite- przeżywanie euforii z całą aulą.

Rozpisałam się, a przecież tak wiele trzeba by było napisać, żeby chociaż w 50% oddać fafikową atmosferę. Ze swojego miejsce chciałabym powiedzieć, że gdyby nie ludzie, którzy na każdym kroku nam pomagali, to FAFIK byłby jedynie wirtualnym tworem. I tak swoje spojrzenie kieruję w stronę profesora Leszka Bolanowskiego, który z wielką cierpliwością pouczał, poprawiał i przypomniał nam wszystko i o wszystkim (a przecież nie miał takiego obowiązku, nie musiał). Następnie oficjalnie już dziękuję Magdzie Basiadze (która wspierała mnie nie tylko psychicznie, ale przede wszystkim fizycznie i biegała to tu to tam.), Ninie Kmak (za wykonanie dekoracji i napisu) i Piotrkowi Kaczorowi (za wszystko ;) a przede wszystkim za oprawę "komputerową"- plakaty, bilety, dyplomy, zaproszenia etc. to wszystko jego dzieło) oraz hostessom (dziewczynom z II i), dźwiękowcom (chłopakom z II f), technicznym i inspicjentom (chłopcy z I h, II b, II f, II i, II j). Wymieniłam chyba wszystkich, a jeżeli kogoś pominęłam to z góry przepraszam i dziękuję tym bardziej.

FAFIK to przede wszystkim ludzie oraz możliwość wspólnego spędzenia czasu. Mam nadzieje, że tegoroczna edycja pozwoliła zbliżyć się naszej szkolnej społeczności. Z niecierpliwością czekam na jubileusz, który odbędzie się w następnym roku i mam nadzieję, że "fafikowa iskierka" będzie zawsze wśród nas :)

Ita