Lubię ten obraz.... Wędruje za mną przy każdej zmianie miejsca pracy...

Dostałam go na pożegnanie od pewnego młodego człowieka, który trafił do mojego gabinetu, gdy życie zaczęło go zbyt boleć, gdy trudno mu było samemu odpowiedzieć sobie kim jest, czego chce i czy to wszystko w ogóle ma sens.... Był to jeden z moich pierwszych klientów - pacjentów. Spędziliśmy na rozmowach wiele godzin. Odszedł, kiedy poczuł, że jest na tyle silny, żeby znów wzbić się do lotu.

Ten skrzydlaty koń mówi wiele o pomocy psychologicznej - kiedy czujesz, że jest Ci tak trudno, że kroku więcej nie zrobisz - zawsze mogą Ci wyrosnąć jeszcze skrzydła ;)

Joanna Bogucka